Czy możemy uzasadnić coś więcej niż tylko zysk?

Sie 28, 2019 | Biznes, Budżet, Finanse, Podatki, Zarządzanie

Będę szczery, nie słyszałem o „okrągłym stole biznesowym” aż do tego tygodnia. Mimo że składają się z jednych z najwybitniejszych prezesów z całego świata, nie płaczą zbyt często.

Z drugiej strony, ile grup lobbingowych kiedykolwiek aktywnie szuka uwagi? Niewielu bym postawił, a ci, którzy prawdopodobnie nie są aż tak skuteczni. Ale dygresję.

Mogę ci powiedzieć, że Okrągły Stół ma najbardziej złożoną kadrę dyrektorów, jaką kiedykolwiek widziałem. Alex Gorsky, Marillyn Hewson, Doug McMillon, Dennis Muilenburg, Virginia Rometty… to tylko niektóre nazwiska w ich szeregach. Jeśli ich nie rozpoznasz, po prostu szybko google, a otrzymasz zdjęcie.

Chodzi mi o to, że ta grupa jest pełna potężnych ludzi. A w poniedziałek ci potężni ludzie zaoferowali swoje najnowsze rozwiązanie…

Wydali list otwarty zatytułowany „Oświadczenie w sprawie celu korporacji”. Od samego początku możemy stwierdzić, że nie jest to jakiś przyziemny program. W końcu określenie celu w dowolnym aspekcie życia nigdy nie jest łatwe.

Niemniej jednak Okrągły Stół osiągnął konsensus. Taki, który ma i zaskoczy niektórych.

W swojej nieskończonej mądrości 181 czołowych prezesów zgodziło się, że zysk nie jest już wszystkim, a koniec wszystkim. Najwyraźniej minęła złota era mandatu „najpierw akcjonariusza”.

Friedman musi się tarzać w grobie.

Nie możesz zadowolić wszystkich

Każdy, kto zna doktrynę Friedmana, będzie wiedział, że było to kluczowe dla dobrobytu, jaki widzieliśmy w ostatnich dziesięcioleciach. Słowami człowieka stojącego za samą teorią:

„ W wolnym przedsiębiorstwie, systemie własności prywatnej dyrektor wykonawczy jest pracownikiem właścicieli firmy. Odpowiada bezpośrednio przed pracodawcami. Odpowiedzialność ta polega na prowadzeniu działalności zgodnie z ich pragnieniami… kluczową sprawą jest to, że jako dyrektor wykonawczy dyrektor jest agentem osób, które są właścicielami korporacji… a jego główna odpowiedzialność spoczywa na nich. 

Zasadniczo Friedman mówi, że kierownictwo jest jak każdy inny pracownik. Ich jedynym celem jest zarabianie pieniędzy dla pracodawców, dla których pracują, w tym przypadku akcjonariuszy będących właścicielami firmy. Wszelka odpowiedzialność społeczna wobec kogokolwiek lub czegokolwiek innego jest niewłaściwym wykorzystaniem zasobów.

Od kiedy Friedman opublikował ten pogląd w eseju z 1970 roku, była to dominująca szkoła myślenia. Prymat akcjonariuszy lub doktryna Friedmana jest obecnie podstawą nowoczesnego kapitalizmu.

Ale nagle Okrągły Stół Biznesu zdecydował, że nie jest już dla nas odpowiedni. Teraz uważają, że musimy zrównoważyć wszystkie interesy:

„ … 181 dyrektorów generalnych, którzy zobowiązują się prowadzić swoje firmy z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych stron – klientów, pracowników, dostawców, społeczności i akcjonariuszy. 

Przepraszam, ale to musi być jakiś żart.

Zacznijmy od oczywistej wady, prawda?

Jak zauważyłem wcześniej, okrągły stół składa się z wielu czołowych dyrektorów generalnych. Są to ludzie odpowiedzialni za niektóre z największych firm na świecie. Szybkie wyszukiwanie pokazuje, że wiele z nich ma już zasady społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR).

Czy zatem powinniśmy interpretować to zobowiązanie jako ustępstwo, które do tej pory zawiodło? Dlaczego trzeba nagle potwierdzić ten program CSR?

Rozumiem, dlaczego ludzie mają pretensje do Doktryny Friedmana. Na papierze wydaje się chciwy i całkowicie samolubny. Ale o to właśnie chodzi.

Niewielu (jeśli w ogóle) korporacjom udaje się wdrożyć całościową politykę CSR. Po prostu nie ma sposobu, aby uszczęśliwić wszystkich.

To nie znaczy, że CSR jest bezużyteczny, po prostu często wiąże się z kosztem alternatywnym. A jeśli koszt ten powstaje kosztem wartości dla akcjonariuszy, wówczas akcjonariusze mają prawo go zakwestionować.

Najczęściej, gdy patrzę na polityki CSR, widzę tylko zawiły PR. Wygląda i przypomina kampanię korporacyjną w celu poprawy postrzegania marki. Sukces zwykle mierzy się tym, jak szczerze odbierany jest przez społeczeństwo.

W rzeczywistości zastanawiam się, jak szczery jest Okrągły Stół z tym otwartym listem.

To nie tak, że nakreślili jakiś wielki plan lub mapę drogową, aby zobaczyć, jak ich wizja ożywa. „Podporządkowali się” symbolicznemu gestowi bez żadnych możliwych do wykonania zobowiązań.

Gdybym miał objąć swojego wewnętrznego cynika, mógłbym nawet argumentować, że ten list jest zwodniczo złośliwy. Być może próbują naciskać lub zmuszać inne firmy. W końcu wiele z tych firm czerpało mnóstwo korzyści z ustalania priorytetów w zyskach, a teraz nadstawiają drugi policzek?

Brzmi jak dobry sposób, aby zapewnić, że zawsze będą na bieżąco z prowadzonym przez siebie leadem. Co wydaje mi się dość antykonkurencyjne.

Jak powiedziałem, Friedman będzie się toczył w grobie.

Większe ryby do smażenia

Być może jednak ja i Friedman całkowicie się pomyliliśmy. Być może ci CEO mogą i znajdą sposób na zadowolenie wszystkich interesariuszy.

Jeśli dadzą radę, chętnie zjem moje słowa.

Dopóki tak się nie stanie, moim zdaniem jest to tylko warga. Na koniec dnia dyrektorzy mogą powiedzieć wszystko, co chcą, chyba że faktycznie to zrobią, choć to tylko gorące powietrze.

Czyny mówią głośniej niż słowa.

W rzeczywistości to „działanie” z Okrągłego Stołu mówi mi, że się martwią. Wydaje się, że jest to uprzedzająca próba oczyszczenia swojego działania, zanim wybuchnie presja społeczna.

Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych widzimy, jak w następnych wyborach dochodzi do zderzenia ideałów między kapitalizmem a socjalizmem.

Trump w swoich wysiłkach na rzecz przekraczania granic pchnął lewicowych zwolenników do nowych ekstremów. Jeśli zobaczymy reakcyjną huśtawkę w 2020 r., Może to doprowadzić do antykapitalistycznej prezydencji. Może to być wartość odstająca, ale na pewno jest możliwa.

Być może więc ten list otwarty jest w rzeczywistości tylko kapitalistami próbującymi zrobić sprawę, aby ocalić swoją skórę w przypadku złego wyniku wyborów.

Gdyby do tego doszło, nawet gdyby sam Friedman zmartwychwstał, prawdopodobnie nie byłby w stanie nas uratować. Wyobrażam sobie, że jedynym wyjściem byłoby zebranie tego, co zasiali.

A jeśli tak się stanie, wszyscy możemy w końcu dowiedzieć się, dlaczego zysk jest tak naprawdę ważny. Czy już to wiedziałeś, czy nie…

Kontakt

Pozostańmy w Kontakcie

Skutecznie doradzamy i profesjonalnie reprezentujemy naszych klientów we wszelkiego rodzaju postępowaniach i sprawach urzędowych oraz w sprawach podatkowych.  

Nowe pole

Doradztwo Podatkowe xaTax sp. z o.o.  jest kontynuacją rodzinnej firmy zajmującej się działalnością kancelaryjną od roku 1996. Już ponad 20 lat nasza wykwalifikowana kadra zajmuje się doradztwem podatkowym i wsparciem biznesu od strony księgowej.

PRZEWIŃ ↑